Nauka i świat współczesny Alfred N. Whitehead
Producent: [230]
PAX 1988, str. 222, stan db, pieczątki
Niniejsza praca zawiera przemyślenia nad pewnymi aspektami zachodniej kultury na przestrzeni ostatnich trzystu lat, w tej mierze, w jakiej uległa ona zmianie pod wpływem rozwoju nauki. Przyświecało mi przekonanie, że mentalność epoki wypływa z jej światopoglądu, który z kolei panuje w oświeconych kręgach odnośnych społeczeństw. W zależności od różnic kulturowych może istnieć kilka światopoglądów. Nauka, estetyka, etyka i religia skłaniają ludzi do wymyślania przeróżnych kosmologii i same ulegają ich wpływom. Każda z tych dziedzin narzuca ludziom danej epoki pewien światopogląd. Ponieważ ten sam zbiór ludzi interesuje się albo wszystkimi spośród wymienionych dziedzin, albo przynajmniej więcej niż jedną z nich, faktycznie występujące światopoglądy stanowią łączny wynik wszystkich oddziaływań. Ale w każdej epoce dominująca rola przypada jednej z tych dziedzin. Na przestrzeni ostatnich trzystu lat kosmologia oparta na nauce umacniała się kosztem dawniejszych punktów widzenia, czerpiących inspirację z innych źródeł. Ludzie potrafią być prowincjuszami w czasie, nie tylko w przestrzeni. Nasuwa się pytanie, czy naukowa mentalność świata współczesnego sprzed niewielu lat nie dostarcza przykładu takiego właśnie prowincjonalnego ograniczenia.
Niniejsza praca zawiera przemyślenia nad pewnymi aspektami zachodniej kultury na przestrzeni ostatnich trzystu lat, w tej mierze, w jakiej uległa ona zmianie pod wpływem rozwoju nauki. Przyświecało mi przekonanie, że mentalność epoki wypływa z jej światopoglądu, który z kolei panuje w oświeconych kręgach odnośnych społeczeństw. W zależności od różnic kulturowych może istnieć kilka światopoglądów. Nauka, estetyka, etyka i religia skłaniają ludzi do wymyślania przeróżnych kosmologii i same ulegają ich wpływom. Każda z tych dziedzin narzuca ludziom danej epoki pewien światopogląd. Ponieważ ten sam zbiór ludzi interesuje się albo wszystkimi spośród wymienionych dziedzin, albo przynajmniej więcej niż jedną z nich, faktycznie występujące światopoglądy stanowią łączny wynik wszystkich oddziaływań. Ale w każdej epoce dominująca rola przypada jednej z tych dziedzin. Na przestrzeni ostatnich trzystu lat kosmologia oparta na nauce umacniała się kosztem dawniejszych punktów widzenia, czerpiących inspirację z innych źródeł. Ludzie potrafią być prowincjuszami w czasie, nie tylko w przestrzeni. Nasuwa się pytanie, czy naukowa mentalność świata współczesnego sprzed niewielu lat nie dostarcza przykładu takiego właśnie prowincjonalnego ograniczenia.