BUŃCZUK I KONCERZ Z dziejów wojen polsko tureckich JANUSZ PAJEWSKI
Producent: 008[234]
WP 1983, str.338, stan bdb- (lekko podniszczona okładka)
ISBN 83-7177-217-3
Do ataku, do potężnego uderzenia przygotowywała się husaria. Prowadził ją sam król; z dala widniała wspaniała postać okazałego męża na rosłym, arabskim, bułanej barwy dzianecie. Sobieski miał na sobie biały żupan z chińskiego jedwabiu i ciemnoniebieski kontusz, na głowie kołpak z czaplim piórem przytwierdzonym kosztowną brylantową agrafą, w ręku hetmańską buławę. Przed królem dwaj chorążowie: jeden trzymał proporzec z Janiną, herbem Sobieskich, drugi wznosił wysoko włócznię z umocowanym skrzydłem sokolim, znakiem naczelnego wodza. [...] Błyskały w słońcu hełmy i zbroje, widoczne byty z dala zarzucone na pancerze lwie i tygrysie skóry, z przodu las kopii, z tyłu wielkie, wysoko w górze nietylkodlamoli powiewające skrzydła; nadawały one pędzącej husarii groźny, niesamowity wygląd.
Sobieski skinął buławą. Zawarczały bębny, zagrzmiały litaury, zadźwięczały trąby. Masa ciężkiej jazdy runęła na nieprzyjaciela. Kierunek natarcia to środek obozu tureckiego - wielki szkarłatny namiot Kara Mustafy i powiewająca wysoko zielona chorągiew proroka.
(fragment książki)
ISBN 83-7177-217-3
Do ataku, do potężnego uderzenia przygotowywała się husaria. Prowadził ją sam król; z dala widniała wspaniała postać okazałego męża na rosłym, arabskim, bułanej barwy dzianecie. Sobieski miał na sobie biały żupan z chińskiego jedwabiu i ciemnoniebieski kontusz, na głowie kołpak z czaplim piórem przytwierdzonym kosztowną brylantową agrafą, w ręku hetmańską buławę. Przed królem dwaj chorążowie: jeden trzymał proporzec z Janiną, herbem Sobieskich, drugi wznosił wysoko włócznię z umocowanym skrzydłem sokolim, znakiem naczelnego wodza. [...] Błyskały w słońcu hełmy i zbroje, widoczne byty z dala zarzucone na pancerze lwie i tygrysie skóry, z przodu las kopii, z tyłu wielkie, wysoko w górze nietylkodlamoli powiewające skrzydła; nadawały one pędzącej husarii groźny, niesamowity wygląd.
Sobieski skinął buławą. Zawarczały bębny, zagrzmiały litaury, zadźwięczały trąby. Masa ciężkiej jazdy runęła na nieprzyjaciela. Kierunek natarcia to środek obozu tureckiego - wielki szkarłatny namiot Kara Mustafy i powiewająca wysoko zielona chorągiew proroka.
(fragment książki)