Trzy dziesiątki BELFEgoRa XXX-lecie Teatru Alternatywnego BELFEgoR Agnieszka Kijas
Producent: [224]
2016 Stan db, przybrudzona nieznacznie krawędź, str. 234
Co wyróżnia BELFEgoRa spośród innych teatrów? Historia. Mało która offowa grupa może poszczycić się tak długą i bogatą tradycją teatralną. W ciągu ostatnich trzydziestu lat przez „szatańską" trupę przewinęło się przeszło 150 osób -jedni odchodzą, drudzy przychodzą, ale teatr zostaje.
„BELFEgoR to żywioł nieposkromiony, istny inscenizacyjny wulkan. Szacunek dla słowa, dbałość o stronę plastyczną i przede wszystkim rozsadzająca wszelkie nadęcie i zadęcie sceniczne groteska."
Marcin Stachoń
„Bez teatru? Jak? Bez teatru się nie da! Wszystko to teatr."
Romuald Kłakus
„Kiedy zostajesz sam w pustym mieszkaniu, marzysz tylko o tym, żeby zamknąć za sobą drzwi i wyjść. Więc wychodzisz. Do teatru. I nagle okazuje się, że ktoś chce cię oglądać, że komuś podoba się to, co robisz, że są owacje. Wtedy uświadamiasz sobie, że może jednak jesteś coś wart."
Wojciech Wieczorek ***
„Teatr mnie wyniósł i zniszczył. Dałem się uwieść tej scenie i poświęciłem jej bardzo dużo. Nie żałuję."
Sławomir Żukowski
Co wyróżnia BELFEgoRa spośród innych teatrów? Historia. Mało która offowa grupa może poszczycić się tak długą i bogatą tradycją teatralną. W ciągu ostatnich trzydziestu lat przez „szatańską" trupę przewinęło się przeszło 150 osób -jedni odchodzą, drudzy przychodzą, ale teatr zostaje.
„BELFEgoR to żywioł nieposkromiony, istny inscenizacyjny wulkan. Szacunek dla słowa, dbałość o stronę plastyczną i przede wszystkim rozsadzająca wszelkie nadęcie i zadęcie sceniczne groteska."
Marcin Stachoń
„Bez teatru? Jak? Bez teatru się nie da! Wszystko to teatr."
Romuald Kłakus
„Kiedy zostajesz sam w pustym mieszkaniu, marzysz tylko o tym, żeby zamknąć za sobą drzwi i wyjść. Więc wychodzisz. Do teatru. I nagle okazuje się, że ktoś chce cię oglądać, że komuś podoba się to, co robisz, że są owacje. Wtedy uświadamiasz sobie, że może jednak jesteś coś wart."
Wojciech Wieczorek ***
„Teatr mnie wyniósł i zniszczył. Dałem się uwieść tej scenie i poświęciłem jej bardzo dużo. Nie żałuję."
Sławomir Żukowski