LUDZIE, WRAKI, SKARBY PIOTR FROŁOW
Producent: archeologia podwodna (14)
KRAJOWA AGENCJA WYDAWNICZA, SZCZECIN 1989, str 152+zdjęcia stan bdb- , podniszczona lekko okładka
Trzeciego dnia morze wreszcie uspokoiło się na tyle, że można było zaryzykować kolejną akcję. Pech jednak nie opuszczał ekipy. Awarii uległa instalacja gazowa i to uniemożliwiło pracę palników. Czwartego dnia nurkowie ruszyli do ostatecznego szturmu, ale i tym razem musieli ustąpić. Gwałtownie narastająca fala zmusiła ich do opuszczenia wraku. Dopiero następnego ranka nastąpiła kulminacyjna chwila. Centymetr po centymetrze, chwiejąc się na boki, wydarty z trzewi „Andrea Dorii" trezor, uwieszony na linie dźwigu, ruszył ku powierzchni. Był to najtrudniejszy etap operacji, wymagający ogromnej uwagi i precyzji w sterowaniu napędem dźwigarki. Najmniejszy błąd lub pośpiech mogły spowodować zakleszczenie się sejfu. Przy wysokiej fali trzeba było liczyć się z taką ewentualnością. Wreszcie po nieskończenie długim czasie sejf Banku Rzymskiego ukazał się na powierzchni skotłowanego morza i była to chwila prawdziwego triumfu. Niektórzy płetwonurkowie spoglądali na tę scenę poprzez okrągłe iluminatory komory dekompresyjnej, w której przyszło im spędzić łącznie tydzień.
SPIS TREŚCI
Wstęp
Żyć znaczy poszukiwać
Przeklęte złoto
Drugie życie „Andrea Dorii"
Upiorny wrak
Zegarek doktora Hamiltona
Śladami łowców wielorybów
Z zamkniętymi oczami
Milczenie „Titanica"
Łzy morza .
Koral koloru złotego'
Jak zostać poszukiwaczem podmorskich skarbów
Wykaz zaginionych wraków historycznych
Bibliografia
Trzeciego dnia morze wreszcie uspokoiło się na tyle, że można było zaryzykować kolejną akcję. Pech jednak nie opuszczał ekipy. Awarii uległa instalacja gazowa i to uniemożliwiło pracę palników. Czwartego dnia nurkowie ruszyli do ostatecznego szturmu, ale i tym razem musieli ustąpić. Gwałtownie narastająca fala zmusiła ich do opuszczenia wraku. Dopiero następnego ranka nastąpiła kulminacyjna chwila. Centymetr po centymetrze, chwiejąc się na boki, wydarty z trzewi „Andrea Dorii" trezor, uwieszony na linie dźwigu, ruszył ku powierzchni. Był to najtrudniejszy etap operacji, wymagający ogromnej uwagi i precyzji w sterowaniu napędem dźwigarki. Najmniejszy błąd lub pośpiech mogły spowodować zakleszczenie się sejfu. Przy wysokiej fali trzeba było liczyć się z taką ewentualnością. Wreszcie po nieskończenie długim czasie sejf Banku Rzymskiego ukazał się na powierzchni skotłowanego morza i była to chwila prawdziwego triumfu. Niektórzy płetwonurkowie spoglądali na tę scenę poprzez okrągłe iluminatory komory dekompresyjnej, w której przyszło im spędzić łącznie tydzień.
SPIS TREŚCI
Wstęp
Żyć znaczy poszukiwać
Przeklęte złoto
Drugie życie „Andrea Dorii"
Upiorny wrak
Zegarek doktora Hamiltona
Śladami łowców wielorybów
Z zamkniętymi oczami
Milczenie „Titanica"
Łzy morza .
Koral koloru złotego'
Jak zostać poszukiwaczem podmorskich skarbów
Wykaz zaginionych wraków historycznych
Bibliografia