FAUST Robert Nye
PIOTRA SIEMIONA
WYDAWNICTWO MARABUT Gdańsk 1992, str. 314, stan db (podniszczona lekko okładka)
Doktor Faust wielokrotnie już gościł na kartach literatury, chociaż tym razem jego postać pozbawiona została sztafażu romantycznej legendy. Zapijaczony, cuchnący starzec, pogrążony w swej szaleńczej ideefixe, nie bardzo przypomina bohaterów Marlowe'a czy Goethego. Dzieje słynnego czarnoksiężnika zostały przy tym opowiedziane w zaiste niezwykły sposób: Nye bowiem nie pominął żadnego z prawdziwych faktów dotyczących życia Fausta, tyle że pełną garścią czerpał również z tradycji literackiej i kulturowej; całość okrasił suto własną erudycją, podlał sosem pantagruelicznego humoru (nie stroniąc od, niekiedy, bardzo obscenicznych żartów) i perfidnie przypisał autorstwo „famulusowi" Herr Doktora, Krzysztofowi Wagnerowi. Cóż zyskał na tym Faust? Być może szczególne spełnienie swych marzeń - raz jeszcze powrócił do życia, choć jego idea kamienia filozoficznego rozprysła się na wiele czcionek drukarskich.