« Wyd. przed 1950 r.

OSTATNI ETAP BERGHOFF

Producent: PRZEŁOŻYŁ I UZUPEŁNIŁ E. WICHURA-ZAJDEL

Cena: 12,50 zł

Produkt aktualnie niedostępny

KATOWICE 1947
NAKŁADEM KSIĘGARNI ŚW. JACKA W KATOWICACH DRUKIEM KSIĘGARNI I DRUKARNI KATOLICKIEJ S. A.. W KATOWICACH, str. 160, stan db (podniszczona okładka, podpis)

PRZEDMOWA
Książka Berghoffa pt: „Blinkfeuer" należy bezsprzecznie w swoim rodzaju do nieprzeciętnych w literaturze katolickiej. Nadzwyczaj żywy, obrazowy styl, filmowe odwzierciedlanie codziennej szarzyzny życia, trafny sposób przemawiania do czytelnika, wszystkie te zalety zdolne są ująć każdego za serce.
Wyczuwając brak takich właśnie wydań i opracowań w naszej polskiej literaturze religijnej, powziąłem myśl przerobienia tej pracy na nasz ojczysty język i przez pewne dozwolone przez autora zmiany dostosować je do ducha i mentalności naszych szerokich mas ludowych, robotniczych i inteligencji pracującej.
Tytuł dałem nowy... Ostatni etap... Po przeczytaniu niniejszej książki sam czytelnik osądzi, czy wybór mój by! trafny i szczęśliwy. Ostatni etap!... to egzamin z naszych czynów i myśli. Ostatni etap!... to droga dojrzałości do szczęścia. Ostatni etap!... to szlaki duchów wielkich i szlachetnych.
Pewne przykłady i opisy, może zbyt — moim zdaniem — głęboko sięgające w rdzenny organizm narodu autora, pominąłem i zastąpiłem nowymi, które starałem się dostosować z pożytkiem do naszych polskich warunków i psychiki naszego pokolenia.
W tak zakrojonych ramach uważam, że dziełko to przyniesie usługi niepomierne dla całego naszego społeczeństwa a strudzonym wojną, bodajże najstraszniejszą w dotychczasowych dziejach historii, będzie balsamem i pokrzepieniem serc. Największą nagrodą za poniesiony trud byłoby dla mnie to przeświadczenie, że przykłady te zaczerpnięte hojną ręka. z codziennego życia zabłąkaj? się pod strzechę strudzonego wieśniaka, zejdą w podziemia kopalń i dla szerokich mas naszego kochanego, pracowitego ludu polskiego staną się chwilą zbawiennej zadumy, niosącej błogie ukojenie i duchowy pożytek.
P. S. Na tym miejscu wyrażam serdeczne podziękowanie mojej najukochańszej Żonie Zofii za mozolną korektę i trafne dla mnie uwagi.
Dr. E. Zajdel
Wesoła, 15 maja 1943 roku.