KAWALEROWIE KRZYŻA MALTAŃSKIEGO Tadeusz Golisz
Producent: ratownictwo górnicze GÓRNICTWO [24]
IWZZ 1989, str. 144, stan bdb
ISBN
PRZEDMOWA
Od zarania dziejów górnictwa podziemnego towarzyszyły mu różne zagrożenia, najczęściej w postaci pożarów podziemnych, zawałów, zalania wodą itp. Zdarzenia te powodowały duże straty materialne i zagrażały życiu oraz zdrowiu górników. Jednak zawsze znajdował się ktoś, kto bezinteresownie spieszył z pomocą poszkodowanym.
Najpierw pomoc taka była doraźna i nie zorganizowana. Z czasem jednak zaczęła przybierać formę zorganizowaną, a w 1907 r. powstała w Bytomiu pierwsza w świecie stacja ratownictwa górniczego o charakterze centralnym. Od tej pory ratownictwo górnicze na ziemiach polskich uzyskało status służby zorganizowanej.
Symbolem przynależności do drużyny ratowniczej stał się krzyż maltański wzbogacony o tarczę rycerską, na której umieszczono: u góry skrzydło husarskie, a u dołu dwa młotki - symbol przynależności resortowej.
Od wieków jednak nie zmieniła się dobrowolna przynależność do drużyny ratowniczej. Nie zmieniły się również takie cechy ratowników, jak: odwaga, ofiarność, koleżeństwo, wysoka dyscyplina oraz poczucie dumy z przynależności do drużyny ratowniczej.
To właśnie tym, którzy z narażeniem życia niosą pomoc zagrożonym górnikom i ratują zagrożone mienie kopalń, w 80 rocznicę powstania zorganizowanej służby ratownictwa górniczego na ziemiach polskich, poświęcona jest ta książka. Jest to pierwsza próba przedstawienia w formie pamiętnika zdarzeń w czasie akcji ratowniczych, jakie miały miejsce w latach 1950-1960.
Książka ta zawiera opis kolejnych dni pracy ratowników górniczych wykonujących swój jakże niebezpieczny zawód, opis trosk i radości, jakie są udziałem wszystkich ludzi, oraz pewne refleksje związane z pracą ratowniczą.
Książkę tę powinien mieć każdy ratownik górniczy i były ratownik oraz wszyscy ci, którzy w jakiś sposób związani są z ratownictwem górniczym. Być może, stanie się ona impulsem dla innych ratowników, którzy zechcieliby opisać swoje przeżycia. Takie opisy stworzyłyby szerszą dokumentację naszej niebezpiecznej pracy, niezbędnej do normalnego funkcjonowania kopalń głębinowych.
ISBN
PRZEDMOWA
Od zarania dziejów górnictwa podziemnego towarzyszyły mu różne zagrożenia, najczęściej w postaci pożarów podziemnych, zawałów, zalania wodą itp. Zdarzenia te powodowały duże straty materialne i zagrażały życiu oraz zdrowiu górników. Jednak zawsze znajdował się ktoś, kto bezinteresownie spieszył z pomocą poszkodowanym.
Najpierw pomoc taka była doraźna i nie zorganizowana. Z czasem jednak zaczęła przybierać formę zorganizowaną, a w 1907 r. powstała w Bytomiu pierwsza w świecie stacja ratownictwa górniczego o charakterze centralnym. Od tej pory ratownictwo górnicze na ziemiach polskich uzyskało status służby zorganizowanej.
Symbolem przynależności do drużyny ratowniczej stał się krzyż maltański wzbogacony o tarczę rycerską, na której umieszczono: u góry skrzydło husarskie, a u dołu dwa młotki - symbol przynależności resortowej.
Od wieków jednak nie zmieniła się dobrowolna przynależność do drużyny ratowniczej. Nie zmieniły się również takie cechy ratowników, jak: odwaga, ofiarność, koleżeństwo, wysoka dyscyplina oraz poczucie dumy z przynależności do drużyny ratowniczej.
To właśnie tym, którzy z narażeniem życia niosą pomoc zagrożonym górnikom i ratują zagrożone mienie kopalń, w 80 rocznicę powstania zorganizowanej służby ratownictwa górniczego na ziemiach polskich, poświęcona jest ta książka. Jest to pierwsza próba przedstawienia w formie pamiętnika zdarzeń w czasie akcji ratowniczych, jakie miały miejsce w latach 1950-1960.
Książka ta zawiera opis kolejnych dni pracy ratowników górniczych wykonujących swój jakże niebezpieczny zawód, opis trosk i radości, jakie są udziałem wszystkich ludzi, oraz pewne refleksje związane z pracą ratowniczą.
Książkę tę powinien mieć każdy ratownik górniczy i były ratownik oraz wszyscy ci, którzy w jakiś sposób związani są z ratownictwem górniczym. Być może, stanie się ona impulsem dla innych ratowników, którzy zechcieliby opisać swoje przeżycia. Takie opisy stworzyłyby szerszą dokumentację naszej niebezpiecznej pracy, niezbędnej do normalnego funkcjonowania kopalń głębinowych.