LETNI DOM WAMPIRÓW Bogdan Loebl
Producent: 006
Wyd. Lódzkie, 1987, stan db (podniszczona okładka)
ISBN83-218-0564-7
„Letni dom wampirów" jest dwunastą książką Bogdana Loebla. A oto co napi- | sał o tej powieści krytyk literacki Leszek Żuliński: „Ta powieść oparta na sen- S sacyjno-kryminalnej fabule, na mocnych, brutalnych scenach i wątkach typowych dla tzw. «opowieści niesamowitych» (wampiry) staje się poniekąd zaprzeczeniem tezy, iż w.w. cechy są charakterystyczne tylko dla pisarstwa niskiego lotu. Bogdan Loebl nie napisał książki o wampirach, tylko o ludziach. (...) Mamy do czynienia nie z duchami, lecz z obrazem brutalnej degeneracji środowiskowej, z kryzysem wartości moralnych, z upadkiem norm rodzinnych i międzyludzkich. W tej mierze powieść ta przestaje być baśnią i wpisuje się w obszar spostrzeżeń etyczno-społecznych. (...) Bogdan Loebl poszedł tu w stylistykę surrealizmu, groteski i'oniryzmu. To nadało tekstowi cechy dość nietypowe i oryginalne. Nie wiadomo, gdzie przebiega tu granica między snem a rzeczywistością, pomiędzy koszmarem a bezpiecznym realizmem. I-to potęguje ekspresję tej fabuły, dramatyzuje, jak u Bunuela, niesamowitość ludzkiego losu. Niesamowitość rodem z filmu, ale także drapieżnie realną i zakorzenioną w horrorze, jaki ludzie są w stanie sobie wymyślić". - z okładki
ISBN83-218-0564-7
„Letni dom wampirów" jest dwunastą książką Bogdana Loebla. A oto co napi- | sał o tej powieści krytyk literacki Leszek Żuliński: „Ta powieść oparta na sen- S sacyjno-kryminalnej fabule, na mocnych, brutalnych scenach i wątkach typowych dla tzw. «opowieści niesamowitych» (wampiry) staje się poniekąd zaprzeczeniem tezy, iż w.w. cechy są charakterystyczne tylko dla pisarstwa niskiego lotu. Bogdan Loebl nie napisał książki o wampirach, tylko o ludziach. (...) Mamy do czynienia nie z duchami, lecz z obrazem brutalnej degeneracji środowiskowej, z kryzysem wartości moralnych, z upadkiem norm rodzinnych i międzyludzkich. W tej mierze powieść ta przestaje być baśnią i wpisuje się w obszar spostrzeżeń etyczno-społecznych. (...) Bogdan Loebl poszedł tu w stylistykę surrealizmu, groteski i'oniryzmu. To nadało tekstowi cechy dość nietypowe i oryginalne. Nie wiadomo, gdzie przebiega tu granica między snem a rzeczywistością, pomiędzy koszmarem a bezpiecznym realizmem. I-to potęguje ekspresję tej fabuły, dramatyzuje, jak u Bunuela, niesamowitość ludzkiego losu. Niesamowitość rodem z filmu, ale także drapieżnie realną i zakorzenioną w horrorze, jaki ludzie są w stanie sobie wymyślić". - z okładki